Emocje psa przed spacerem–
dlaczego są ważniejsze niż myślisz?
Dla większości psów spacer to najlepszy moment dnia. W końcu się coś dzieje! 😀 Nic więc dziwnego, że na dźwięk brzęczącej smyczy czy słowo “idziemy” wiele z nich zaczyna skakać, szczekać lub biegać po domu. Wielu opiekunów uważa to za oznakę szczęścia i ekscytacji. I rzeczywiście radość jest czymś naturalnym. Problem pojawia się wtedy, gdy emocje psa przed spacerem stają się tak silne, że pies przestaje panować nad sobą.
To właśnie stan emocjonalny, w jakim pies wychodzi z domu, często wpływa na przebieg całego spaceru (oczywiście może to być jeden z powodów)

Emocje psa- jak działają?
Kiedy pies bardzo ekscytuje się przed spacerem, w jego organizmie uruchamia się szereg reakcji fizjologicznych. Wydzielają się między innymi adrenalina i noradrenalina, które przygotowują ciało do szybkiego działania: przyspiesza tętno, wzrasta napięcie mięśni, a organizm staje się bardziej czujny. To naturalna reakcja i sama w sobie nie jest niczym złym. Problem pojawia się wtedy, gdy poziom pobudzenia jest bardzo wysoki jeszcze przed wyjściem z domu. W takim stanie psu trudniej jest skupić się na opiekunie, podejmować spokojne decyzje czy ignorować bodźce z otoczenia.
Jeżeli silne emocje utrzymują się dłużej, do działania włącza się również kortyzol- tzw. hormon stresu. Jego poziom nie spada natychmiast po otwarciu drzwi czy nawet po kilku minutach spaceru. Oznacza to, że pies, który wychodzi z domu bardzo “nakręcony”, może przez znaczną część spaceru pozostawać w stanie zwiększonej gotowości do reakcji.
Dlatego tak często obserwujemy, że pies od początku mocno ciągnie na smyczy, gwałtownie reaguje na mijane psy, ludzi czy rowery albo ma trudności z wyciszeniem się mimo długiego spaceru. Nie wynika to ze złośliwości czy braku posłuszeństwa, ale z tego, że jego układ nerwowy pracuje na bardzo wysokich obrotach. Dbamy o emocje czworonogów nie po to, by całkowicie odebrać mu radość ze spaceru, ale by pomóc mu rozpocząć go w stanie, który pozwoli lepiej radzić sobie z otaczającym światem.
“Szklanka emocji”
W pracy z psami często używa się metafory „szklanki emocji”. Wyobraź sobie, że każdy pies nosi ze sobą szklankę, do której przez cały dzień “wpadają” różne emocje i pobudzenie. Co ważne dla organizmu psa nie ma osobnej szklanki na emocje pozytywne i osobnej na negatywne. Zarówno ogromna radość na widok smyczy, intensywna zabawa i ekscytacja spotkaniem z ulubionym psim kolegą. Jak i stres związany z głośnym hałasem, nieprzyjemnym doświadczeniem czy spotkaniem z obcym psem zwiększają poziom pobudzenia organizmu. Wszystkie te doświadczenia w pewnym stopniu “napełniają tę samą szklankę”.
Jeśli dzień był pełen silnych wrażeń, szklanka może być już niemal pełna. Wtedy wystarczy drobny bodziec np. (przejeżdżający rower, szczekający pies za płotem czy ktoś niespodziewanie wychodzący zza rogu), aby emocje się przelały. Efektem może być: szczekanie, rzucanie się na smyczy, trudność z uspokojeniem się lub inne zachowania, które często błędnie interpretujemy jako złośliwość czy brak wychowania.
Nie oznacza to oczywiście, że powinniśmy unikać wszystkiego, co sprawia psu radość. Wręcz przeciwnie, pozytywne emocje są niezwykle ważne dla dobrostanu psa. Warto jednak pamiętać, że ich intensywność również ma znaczenie. Naszym celem nie jest wyeliminowanie emocji, ale nauczenie psa ich regulowania oraz zapewnienie mu czasu na odpoczynek i powrót organizmu do równowagi.
Dlatego spokojne przygotowanie i emocje psa przed spacerem mają tak duże znaczenie. Jeżeli pies już na starcie przepełni swoją “szklankę emocji”, znacznie trudniej będzie mu zachować spokój wobec kolejnych wyzwań, które pojawią się podczas spaceru.

Spacer zaczyna się już w domu
Wyobraź sobie, że masz wyjść na bardzo wyczekiwany koncert, mecz, spotkanie etc. Serce bije szybciej, jesteś podekscytowany i trudno Ci usiedzieć w miejscu. Teraz wyobraź sobie, że ktoś każe Ci w tym stanie przez kilka minut spokojnie iść równym krokiem, albo wymagać żebyś rozwiązał jakieś równanie matematyczne 😂 Nie jest to łatwe.
Pies odczuwa coś bardzo podobnego. Jeżeli już przed otwarciem drzwi osiąga bardzo wysoki poziom pobudzenia, jego organizm jest przygotowany do działania. Wzrasta tętno, napięcie mięśni i gotowość do szybkiej reakcji na bodźce. Emocje psa przed spacerem są zbyt wysokie i w takim stanie dużo trudniej o spokojne chodzenie na luźnej smyczy, skupienie na opiekunie czy podejmowanie dobrych decyzji o czym pisałam już wyżej.
Czy trzeba całkowicie wyciszyć psa?
Nie.
Celem nie jest stworzenie psa, który bez emocji wychodzi z domu. Spacer powinien kojarzyć się pozytywnie i budzić przyjemne oczekiwanie. Warto jednak dążyć do tego, aby pies potrafił przeżywać tę radość w bardziej kontrolowany sposób. Można porównać to do sportowca przed zawodami, jest zmotywowany i gotowy do działania, ale jednocześnie zachowuje kontrolę nad swoim ciałem i emocjami.
Jak pomóc lepiej regulować emocje psa przed spacerem?
Nie chodzi o komendę “siad” wykonywaną za wszelką cenę. Chodzi o budowanie spokojnego rytuału. Pomocne mogą być między innymi:
- spokojne przygotowanie do wyjścia bez pośpiechu, tylko pamiętaj, że ćwicząc pies musi mieć załatwione swoje potrzeby “sikupa”😀 bo inaczej ćwiczenia mogą nie wyjść.
- unikanie dodatkowego nakręcania psa wysokim głosem, zrezygnuj z “idziemy na spaaaacerek?”
- zakładanie smyczy, szelek, obroży dopiero wtedy, gdy pies jest w stanie choć na chwilę się uspokoić, jeśli bierzesz smycz i pies jest pobudzony bardzo to ją odkładasz i wracasz to poprzednich czynności, spróbuj chwilę później.
- konsekwentny, przewidywalny schemat przygotowań,
- ćwiczenie samokontroli w prostych codziennych sytuacjach.
- gryzaki
- zabawy wyciszające
Dzięki temu pies uczy się, że emocje są czymś naturalnym, ale nie muszą całkowicie przejmować kontroli nad jego zachowaniem.
Spokojny początek to często spokojniejszy spacer
Pierwsze minuty spaceru często wyznaczają jego dalszy przebieg. Jeśli pies opuszcza dom bardzo pobudzony, łatwiej będzie mu reagować impulsywnie na kolejne bodźce. Natomiast gdy uda mu się rozpocząć spacer w bardziej zrównoważonym stanie emocjonalnym, znacznie łatwiej będzie skupić się na otoczeniu, węszeniu i kontakcie z opiekunem.
Pamiętaj, że nie pracujesz jedynie nad zachowaniem psa. Pracujesz przede wszystkim nad jego emocjami. A zachowanie jest często tylko ich efektem.
Podsumowanie
Jeżeli Twój pies szaleje na widok smyczy, nie oznacza to, że robi Ci na złość ani że jest źle wychowany. Najczęściej oznacza to po prostu, że emocje związane ze spacerem są dla niego bardzo silne. Zamiast walczyć z objawami, warto zastanowić się, jak pomóc psu lepiej regulować pobudzenie jeszcze przed przekroczeniem progu domu. Czas poświęcony na spokojne przygotowanie do spaceru bardzo często procentuje lepszym zachowaniem już od pierwszych kroków.
Po spacerku, na którym było dużo emocji również warto zadbać o stan emocjonalny naszego pupila. Pamiętajcie, że sytuacje stresowe mogą “schodzić” z psa nawet kilka dni. 😯 Także czasem trzeba postawić na dłuższy wypoczynek, regenerację i zadbać o prawidłowy sen czworonoga. O tym jaką role sen odgrywa w organizmie psiaka pisałam osobny artykuł link – https://psiastki.pl/blog/sen-u-psow-co-mowi-nauka-%f0%9f%92%a4/
Magdalena Stokłosa (Instruktorka szkolenia psów i behawiorystka)

